IMG 9404Chorzów Park Śląski Maraton - przypomnijmy - odbywał się w tropikalnym upale. Dziś podczas najbardziej renomowanego z biegów spod znaku Zielonych Płuc Śląska pogoda była zgoła odmienna. Na starcie trzeciej edycji Parkowego Półmaratonu stanęło 691 zawodników. Na mecie połowy królewskiego dystansu najszybciej – po 1 godzinie i 15 minutach – zameldował się krakowianin Radosław Kłeczek.


ZDJĘCIA

pdfPolmaraton_Parkowy_wyniki.pdf

pdfpolmaraton_parkowy_10km_wyniki.pdf

pdfpolmaraton_parkowy__wyniki_10km_NW.pdf

W półmaratonie wystartowało 525 zawodników. Na 10 kilometrów pobiegło 147 osób, a na kategorię nordic walking zdecydowało się 19. Tegoroczna trasa półmaratonu była inna niż w latach ubiegłych. Tym razem zawodnicy mieli do pokonania dwie pętle. Biegli m.in. obok bramy głównej zoo, przez Rosarium i wokół Dużego Stawu. Nie zabrakło też, tak ulubionego przez stałych bywalców parkowych biegów, podbiegu na Górę Parkową.

Tym razem szczególnie ważne było wszystko, co działo się wokół biegu. Podczas całej imprezy odbywał się piknik promujący zdrowy styl życia. Zawodnicy po raz pierwszy pobiegli w spersonalizowanych numerach, a po raz drugi mogli wskazać jedną z pięciu organizacji, na rzecz której zostanie przekazana część wpisowego. Mogli wybrać Dom Aniołów Stróżów, Fundację Park Śląski, Fundację Iskierka, Fundację „Mam marzenie” lub Fundację S.O.S dla Zwierząt. Wymienione organizacje przygotowały natomiast strefy kibica.

Monika Bajka z Domu Aniołów Stróżów tłumaczy, że dla takich fundacji to nie tylko wsparcie, ale też okazja do promocji. – Nie wiemy jeszcze, ile osób pobiegło dla „Aniołów”, ale sądząc po koszulkach, to całkiem sporo – uśmiecha się. – W tym roku przestrzeń wokół biegu jest świetnie zorganizowana. Spora grupa ludzi przychodzi do naszego namiotu i pyta o naszą działalność. Niezmiernie nas to cieszy – dodaje.

Padający deszcz i kilkunastostopniowa temperatura utrudniała nieco życie kibicom, dla biegaczy - jak podkreśla ultramaratończyk i jeden z organizatorów parkowych biegów August Jakubik – ta aura jest wprost wymarzona.

– Organizm nie musi tracić zbyt wiele energii na chłodzenie organizmu. To idealna okazja na bicie rekordów życiowych – zaznacza. Zastrzega jednak, że półmaraton, to nie jest dystans dla każdego. – Aby móc w nim wystartować potrzeba około roku systematycznych treningów.

W kategorii kobiet na 10 kilometrów najlepsza była chorzowianka Monika Hojnisz. Biathlonistka, brązowa medalistka mistrzostw świata z 2013 roku. – Nigdy nie miałam okazji startować w takim biegu i do końca nie wiedziałam, jak rozłożyć siły – przyznaje. – Na co dzień trenuję w parku i znam tu każdą ścieżkę. Zaproponowana trasa była ciekawa i urozmaicona.

Zwyciężczyni półmaratonu – Katarzyna Golba – nie ukrywa natomiast, że całość trasy z dwoma podbiegami, była dosyć trudna. – Ale udało mi się pobić własny rekord życiowy (1 godzina 21 minuty 23 sekundy przyp. red.). Jestem bardzo zadowolona, bo wczoraj starowałam w Katowicach w mitingu w chodzie i dziś było mi troszeczkę ciężej niż zwykle – mówi. – W parku biegałam po raz pierwszy. Na początku byłam druga z dosyć dużą stratą. Na 5 kilometrze dogoniłam rywalkę, a na 7 udało mi się uciec.

Projekt oraz realizacja systemu: Storm Interactive - Twój partner w nowych technologiach