IMG 9839Radosław Kłeczek wygrał Parkowy Półmaraton mimo że w Parku Śląskim biegł po raz pierwszy w życiu. Udało nam się z nim porozmawiać zaledwie kilka minut po tym, jak wbiegł na metę.

Nie wyglądasz na zbyt zmęczonego. Trasa była zbyt łatwa?

Przede wszystkim była dobrze zabezpieczona i obyło się bez wpadek i pomyłek. To – poza oczywiście bezpieczeństwem – szczególnie ważne dla zawodników. Poza tym widać, że przygotowano tutaj cały piknik, w którym udział mogą wziąć rodziny. Bardzo fajna sprawa na niedzielnie przedpołudnie.

Do poprawy rekordu Parkowego Półmaratonu zabrakły Ci 24 sekundy.

Dopiero zaczynam jesienne starty. We wrześniu i w październiku będę miał ich sporo, dlatego nie śrubowałem tego wyniku. Liczyło się tylko zwycięstwo. Mój rekord w półmaratonie to 1 godzina i 4 minuty, potrafię biegać szybciej, ale chcąc zachować siły na inne starty muszę racjonalnie nimi szafować.

Jak oceniasz przebieg biegu? Rywale postawili trudne warunki?

Biegliśmy w trójkę. Moi konkurenci są troszkę młodsi. Starali się wytrzymać narzucone przez mnie tępo, ale na 17 kilometrze, dzięki doświadczeniu i wieloletnim treningom na bieżni, momentalnie oderwałem się na bezpieczną przewagę. Potem mogłem już kontrolować przebieg rywalizacji, tak aby na metę wbiec ze sporą przewagą.

Parkowy Półmaraton to jednorazowy „wybryk", czy jeszcze będziemy mogli zobaczyć, jak biegasz na trasach w Parku Śląskim?

Ta impreza bardzo mi się spodobała. Teraz na pewno będę uważniej śledził wasz kalendarz.

Projekt oraz realizacja systemu: Storm Interactive - Twój partner w nowych technologiach